|
WOLONTARIAT W BUKOWINIE TATRZAŃSKIEJ - cały rok. Zapraszamy!
Jeśli nie boisz się pracy, lubisz wyzwania a herbatka z cytryną najlepiej smakuje ci z widokiem na góry - to powinieneś spróbować!!!!
Więcej o wolontariacie oraz aplikacje "do wzięcia" - poniżej.
WOLONTARIAT NA WAKACJE i FERIE ZIMOWE!!!! Zapraszamy chętnych na wolontariat wakacyjny/zimowy: - zgłoszenia na minimum 2 tygodnie; - praca w systemie zmianowym dzień pracy/dzień wolnego ( bo chcemy, żebyście czasem w góry poszli ;) - umowa wolontariacka i zaświadczenie o odbyciu wolontariatu w schronisku; - sympatyczna ekipa i niezwykła atmosfera; - zakwaterowanie (namioty latem) i wyżywienie zapewniamy -Wolontariusz - od zaraz i na wakacje/ferie! Zgłoszenia na wolontariat należy nadesłać pod adres schroniska - prosimy, aby była to czytelnie wypełniona i własnoręcznie podpisana (!) aplikacja. Aplikacja do wypełnienia tutaj.
Jesteśmy młodzi i ciekawi świata i nowych ludzi. Mamy co najmniej tyle pracy, ile Gazeta Wyborcza w poniedziałek. Lubimy to, czym się zajmujemy. Każdy z nas inaczej i gdzie indziej.
Jeśli chcesz do nas przyjechać - zapraszamy. Jeśli znasz kogoś, kto chciałby - daj mu znać.
Nie przyjmujemy osób palących na wolontariat. UWAGA: Jeśli decydujesz się na przyjazd do NAS, prosimy o przemyślane decyzje dotyczące terminu pobytu - skracanie okresu wolontariatu wiąże się bowiem z pokryciem przez wolontariusza kosztów wyżywienia i noclegu. (Jeśli zgłosiłeś się na dwa tygodnie i po tygodniu rezygnujesz - za tydzień, który u nas mieszkałeś będziesz musiał zapłacić - koszt osobodnia - noclegu i wyżywienia to 50zł). * * * * * * FOTOGALERIA WOLONTARIUSZOWY MISZ-MASZ:  
    Więcej zdjęć (ponad 300) w galerii Wolontariuszu do dzieła - lato2008 Fotki różne: MIRKA -BYŁA JUZ TRZY RAZY
SARA -KOLEŻANKA MIRKI
AGNIESZKA Z KRAKOWA - BYWA U NAS - nie ma daleko!
SANDRA -WRÓCIŁA LATEM WRAZ Z EKIPą ZE SWOJEJ DRUŻYNY, SEBASTIAN BYWA U NAS CZĘSTO
TOMEK - JUZ NAS KILKA RAZY WSPOMÓGŁ SWOJą PRACą
WOJTEK -BYWA U NAS
MARYNARZ -był już wolontariuszem, pracownikiem a ostatnio praktykantem!! Zawsze znajdzie sposób, żeby TU wrócić!!! * * * * * * ZUZA Z ŁUKOWA i WYCHOWAWCY KOLONIJNI Podczas ferii zimowych 2006, czas spędzali z nami: Zuza - instruktorka zuchowa z Hufca Łuków i Harcerskiej Szkoły Ratownictwa, Wojtek i Michał z Bydgoszczy oraz Tomek, Sebastian i Mateusz z Mikołowa. Trzej odważni zadeklarowali pracę z dziećmi podczas kolonii finansowanych przez zaprzyjaznioną gminę ze śląskiego Rudnika. Czekamy również na Asię z Krakowa, której życie pokrzyżowało plany - ale wierzymy, że się spotkamy! Dziękujemy wszystkim wolontariuszom za pamięć i e-maile oraz kartki z życzeniami! Serdecznie zapraszamy do nas przez cały rok :)
Ekipa ZIMA 2006 (dodatkowo napatoczył się sztywniak Miś) * * * * * * ASIA DO KOŃCA GRUDNIA :)
Od pierwszych dni listopada pracuje i przebywa z nami Asia, dawna harcerka z Jastrzębia (znowu Jastrzębie! aa!!!). Asia ma 22 lata, lubi góry i poezję (hmm... całkiem fajnie). Pewnego ranka wybrała się na wschód słońca na Gęsiej Szyi z Marynarzem, który po wakacyjnym wolontariacie znowu spędził u nas niecały, jesienny kwartał. Mariusz jest - oczywista! - z... Jastrzębia. Pozdrawiamy i dziękujemy za fotkę!
Asia z Marynarzem (fotografem) na Gęsiej Szyi, 16 XI 2005 * * * * * * LETNI WOLONTARIAT Dużo pracy i za mało czasu na wszystko!
Podczas wakacji pracowali u nas m.in. bardzo weseli Ludzie Północy (nigdy nie wiem: które z Gdańska, a które z Wejherowa?...) Uraczyły mnie znalezione ich zdjęcia (foto w pełni oddaje charakter!). Dziękujemy wszystkim letnim wolontariuszom! Czekamy na Was zawsze i zapraszamy na herbatkę.
Ola i Mariusz ...z Wejherowa czy z Gdańska?... * * * * * * Paweł Kowalski, zwany potocznie "Kowalem", a przez niektórych: Człowiekiem-Kowalem ;) zabawił u nas ponad osiem miesięcy! Kto by się spodziewał, że czas na Głodówce tak szybko upłynie. Ksywka odzwierciedla liczne przymioty naszego byłego wolontariusza i pracownika. W dodatku najmłodszego, że o przystojności nie wspomnę (hihi). W ramach przeprosin dla Pawła za brak opowiadania - na razie kilka fotek ;) Ktokolwiek widział zjedzone przez komputer opowiadanie, niech da znać. jak tylko je znajdziemy, wrzucimy na WWW w tym samym miejscu (ku wiecznej pamięci).
* * * * * *
|